Od kilku już lat każde nowe auto wyjeżdżające z fabryki na terenie krajów Unii Europejskiej musi być standardowo wyposażone nie tylko w ABS, ale również w system ESP, czyli Electronic Stability. Co w wolnym tłumaczeniu oznacza po prostu elektroniczny system stabilizacji toru jazdy samochodu.

Ta część samochodowej elektroniki ma za zadanie pomóc kierowcy w niebezpiecznych dla niego i innych uczestników ruchu drogowego sytuacjach. Został wprowadzony jako obowiązkowy, ponieważ – według badań – może zapobiec 80 procentom kolizji lub wypadków, których przyczyną jest niekontrolowany poślizg samochodu.

Nagły skręt przed przeszkodą

Chyba każdy kierowca przynajmniej raz w życiu został zmuszony przez to, co dzieje się na drodze do wykonania jakiegoś nagłego i szybkiego manewru. Na przykład skrętu, który miałby go uchronić przed zderzeniem z jakąś przeszkodą na drodze lub innym autem. Pewnie są wśród czytających to kierowców i tacy, którym zdarzyło się za szybko wejść w zakręt lub z powodu zbyt dużej prędkości wpaść w poślizg na mokrej lub pokrytej śniegiem bądź lodem nawierzchni. Ten, kto przeżył wie, że te wszystkie sytuacje grożą wypadnięciem auta z drogi lub nawet jego przewróceniem czy dachowaniem. A z niekontrolowanego poślizgu – bez odpowiednich umiejętności – trudno wyjść.

Zobacz również:  Wymiana klocków hamulcowych - pełna koncentracja na układzie hamulcowym

To właśnie przy okazji tych wszystkich zdarzeń na drodze pomóc ma kierowcy system ESP. Ma tak pokierować układem napędowym i hamulcowym , aby prowadzący samochód nie stracił nad nim panowania.

Elektroniczne czujniki na posterunku

Dzieje się tak dzięki wielu elektronicznym czujnikom rozpoznającym zagrożenie utraty przyczepności na drodze. Obniżają one wtedy moc silnika i wyhamowują poszczególne koła lub dodają im szybkości w zależności od tego, jaki jest kontakt opony z nawierzchnią. To wszystko ma spowodować, że auto nie wpadnie w poślizg i nie wypadnie z drogi lub uderzy w inny pojazd. Bo kierowca będzie mógł nim odpowiednio pokierować. Oczywiście ESP w czasie swojego funkcjonowania – również za pomocą elektronicznych czujników – cały czas współpracuje jednocześnie z innymi układami poprawiającymi bezpieczeństwo jazdy. Na przykład z ABS, czyli systemem zapobiegającym blokowaniu się kół w czasie hamowania lub ASR, który nie pozwala, aby w momencie szybkiego ruszania buksowały lub wpadały w poślizg koła napędzające samochód.

Gdy lampka miga, system pomaga

ESP jak każdy inny system elektroniczny pojazdu ma swoją lampkę kontrolną znajdująca się desce rozdzielczej auta. Czasami kierowcy mają wątpliwości w jaki sposób przekazuje im informacje. A jest on bardzo prosty. Gdy kontrolka ESP nie świeci się w czasie jazdy, oznacza to, że ESP jest włączone, ale w tej chwili nie ma potrzeby korygowania toru jazdy. Natomiast, gdy kontrolka układu ESP świeci się jednostajnie, oznacza to, iż system został wyłączony i nie pomoże kierowcy w nagłej sytuacji. Natomiast, gdy światełko ESP na desce rozdzielczej zaczyna migać, jest to informacja, że trzeba uważać, ponieważ właśnie coś złego dzieje się z torem jazdy auta i system ESP musi w niego ingerować.

Zobacz również:  System start-stop